Pivovar Broumov – Opat

17-05-2014 dużą rodzinną ekipą wybraliśmy się na wycieczkę do Czech, w miejsce, gdzie wytwarza się piwo Opat – Pivovar Broumov.

Pogoda barowa 😀 pierwszy minus. Aby móc zwiedzić browar trzeba się wcześniej umówić. Byliśmy umówieni na 13 i mieliśmy dołączyć do innej grupy. Oznakowanie żadne i jakoś na czuja w ostatniej chwili trafiliśmy. Na miejscu okazało się, że inna grupa zaczęła o 12:30… nie zaczekali na nas 🙁

Male zamieszanie i w końcu dołączyliśmy do zwiedzających. My zaczęliśmy od muzeum.

Muzeum Opat

W muzeum bardzo dużo szkła. Kufle z całego świata.

Oprócz szklanych są też metalowe i porcelanowe.

Wśród nich dzieła sztuki.

porcelana artystyczna

cesarski kufel

klasztorne kufle

Oprócz szkła można zobaczyć narzędzia bednarskie, stare urządzenia piwowarskie i wiele innych ciekawych eksponatów.

nalewak

Wszystkiego pilnuje wojak Szwejk, smoki i braciszkowie 😉

wojak Szwejk

smok i braciszek

Po zwiedzeniu muzeum przeszliśmy do pomieszczenia degustacji. Kilkadziesiąt osób zasiadło przy dwóch długich ławach. Piwo nalewała jedna Pani i rozdawał jeden Pan. Dobrze, że ktoś z gości wpadł na pomysł, żeby pomóc i usprawnić podawanie pierwszego piwa. Na pierwszy ogień – Benediktin 12 blg. 5,6 alk.

Benediktin 12

Ale piana ! takiej jeszcze nie widzieliśmy. A jaka goryczkowa ! Samo piwo w porównaniu do piany było zdecydowanie łagodniejsze. Podobno „żive”, ale nie machało do nas ani rękoma, ani nogami 😉 „Ziwe”, czyli nie pasteryzowane i dodatkowo nie filtrowane. Pokrótce, czeskie jasne zacne piwo 🙂

Kolejne piwa podawane były w małej ilości w małych szklankach. Drugie to Opat pieprzowe. Dla nas znane i lubiane. Ci co nie znali byli mocno zdziwieni :D. Jeżeli lubisz piwo (to oczywiste :D) i pieprz, to jest doskonałe piwo dla Ciebie. Żadne pitu pitu. Pieprz od samego początku do samego końca. Po dwóch, trzech ostro pali w rurę 😀

Kolejne to Opat żurawinowy. Hmmmm tu się rozczarowaliśmy. Żurawina to chyba sok i do tego o smaku chemii, a nie żurawiny… bleee. My nie polecamy.

Trzecie piwo to pół ciemne 14 blg. Nazwy nie pamiętamy. Ogólnie dobre, naszym zdaniem przypomina koźlaka.

I na koniec podano Opat klonowe. Większość kobiet ucieszyła się, bo to słodkie piwo. To prawda, jak na piwo jest bardzo słodkie. Dobrze zbalansowane, smak klonu naturalny, w przeciwieństwie do wcześniejszej żurawiny. Lubiący słodkie piwa będą zachwyceni.

My również byliśmy zachwyceni, że zamiast przewidywanych dwóch, na degustacji były aż cztery rodzaje piwa.

A za oknem ulewa… Poprzednia grupa zakończyła zwiedzanie, a my przeszliśmy na początek wycieczki. Czeluście browaru ..

Z ciekawostek. Browar wytwarza piwo od samego początku do samego końca.
O ile dobrze usłyszałem zakupują ziarno w Litovel. Sami je kiełkują / słodują. w tych pomieszczeniach:

Sami je suszą, sami śrutują itd.

Martini zainicjowała jeden z procesów 😉

Martini inicjuje...

Przez ziiiimną leżakownie przeszliśmy do kociołków.

zbiorniki

Na górze mieszadełko

mieszacz

mieszacz

na dole kociołek

kociołek

i wylewki

wylewki

w tajnej lokacji biuro 😉

biuro

Tak pokrótce prezentuje się Pivovar Broumov z sztandarowym piwem Opat.

Browar Broumov – Opat

Jeszcze jedną ważna atrakcją jest bardzo dobrze zaopatrzony sklep, ze wszystkimi rodzajami piwa jakie produkują, szkłem i innymi drobiazgami.

Zakpiliśmy tylko cztery: Miodowe, Chili, Pieprzowy i Absinth

cztery opaty

Wszystkie zrecenzujemy 🙂

You may also like...