Pinta – Czarna Dziura

Tym razem wpadamy w czarną dziurę, czy uda się nam wydostać ?

pinta czarna dziura

Informacje z etykiet:

Skład: słody Weyermann pilzneński, monachijski, Carafa Special, chmiele Tradition (DE), Spalt Select (DE), drożdze Saflager W 34/70. Pasteryzowane, niefiltrowane.

Ekstrakt 11,5%, alk. 4 / 4,2%, IBU 38.

Ze starej etykiety 2011: ‚Czarna Dziura” Słodkie i gorzkie piwo w stylu Dark Lager. Napij się prawdziwego ciemnego piwa, słodkiego i gorzkiego jednocześnie. Poczuj orzechy, gorzką czekoladę i świeży chmiel z Hallertau. Fermentowane z użyciem drożdży…

Z nowej etykiety:

Czy zwykłe ciemne piwo może być niezwykłe ? Orzechy włoskie, gorzka czekolada, w tle delikatny aromat chmielu z Hallertau. Daj się pochłonąć naszej czarnej specjalności! Pinta Czarna dziura – odkryj na nowo Ciemnego Lagera.

I wszystko jasne 😉 Podoba mi się to, że Pinta dobrze opisuje swoje wyroby i wiadomo czego się spodziewać. Stety / niestety zmienili etykiety.

Czarną dziurę i Atak Chmielu, Ja i Martini mieliśmy okazję poznać na premierze podczas II Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa w 2011 roku. Te premiery wspominamy do dzisiaj. Kupiliśmy dwie butelki, wtedy jeszcze zupełnie w ciemno i bez żadnych oczekiwań. Zasiedliśmy w parku na pieńku i otworzyliśmy trunki. Po pierwszych łykach nastąpił zmasowany atak chmielu tak, że o mało nie spadliśmy z pieńka w czarną dziurę. Nasz pierwszy szok, że piwa mogą być tak aromatyczne i nie da się ich wypić „w pięć minut”. Przez „pół festiwalu” emocjonowaliśmy się i zawartością i etykietami. Jedno i drugie mistrzowskie.

Po kilku latach postanowiliśmy przypomnieć sobie smak, który nas tak zaintrygował. Od II WFDP próbowaliśmy wielu smaków, wyrobiliśmy sobie małe gusta i guściki, więc z tym bagażem doświadczeń otwieramy i próbujemy …

Kolor czarny, refleksy czarne, piana jasna… to dziwne… jak z czarnej cieczy może powstać biała piana ? 😉 dość szybko opada. Lekko gazowane.

Zapach słodki i jednocześnie palony, palonej kawy. Smak w pierwszej nucie słodki, po chwili lekka palona kawa i delikatna gorzka czekolada,a na końcu ogólna lekka goryczka, przechodząca w długą lekką goryczkę ( na czubku języka 😀 ). Ze smaków wymienionych na etykiecie nie czuję orzechów. Ogólnie wszystko się zgadza – jednocześnie słodkie i gorzkie, czyli takie jak lubię. Godne polecenia.

W porównaniu do dawnych odczuć to piwo zabrało nas na obrzeża czarnej dziury i udało się nam z niej wydostać. Wiemy, że są inne, bardziej aromatyczne trunki. Sentyment do tego browaru ciągle pozostaje.

Innym razem poddamy się jeszcze raz Atakowi Chmielu i skonfrontujemy nasze odczucia bieżące z dawnymi.

 

You may also like...