Pinta – Call Me Simon, Imperial Irish Red Ale

Dzisiaj degustujemy piwo zakupione na wyjeździe w Wiśle 🙂 Tam też jest fajny sklepik z ogromną ilością browarów 🙂

Pinta – Call Me Simon, Imperial Irish Red Ale

„Hello, Simon Martin ? Tu Pinta z Polski. …Marzy nam się turbodoładowane Irlandzkie Czerwone Ale, takie wiesz imperialne. Rubinowe w kolorze, pełno słodowe, z wyrazistą goryczką i nowofalowym aromatem. … „

Call me Simon Pinta

Ekstrakt: 19,1 % wag. Alk 6,9% obj. Goryczka (IBU) 78

Martini:

Kolor bordowy, zapach palono – ipowy zachęcający … piany prawie brak, gorzki mocno alkoholowy smak… uuu nie dla mnie. Kitka też mówi, że nie… powąchała i poszła. Nie jest takie straszne jak Grand Prix, ale i tak jest straszne … dobrze, że nalałam tylko do mikro kufelka degustacyjnego, to resztę wypije Paweł.
Otwieram czekoladki … łyk piwa, kęs czekoladki, hmmm nawet nie jest takie złe. Po piwie wszyscy, łącznie z Kitką skichali się.  Hmmm piwo dobre do czekoladek 😀 Ogólnie jest bardzo treściwe, ma wyrazisty smak, ale nie w moim guście. Wolę lżejsze.

Paweł:

Pierwszy zapach „ipowy”, zachęcający. Piany brak. Kolor … brązowo czerwony ? czyli może to jest rubinowy ? albo burgundowy ? No rubinowy na pewno nie, bardziej bordowy, jak to opisała Marta.

Pierwszy smak, goryczka, lekko kwaśna. Później mocniejsza goryczka, długo utrzymująca się na języku. Martini otwiera czekoladki… tzn. że jej nie smakuje. Wcześniej zrobiła bezcenną minę, ale kazała skasować fotkę …

IBU 78 … wygląda na to, że przyzwyczajam się do goryczkowych piw, ale to chyba dla mnie maksymalna granica
Alk 6,9% moim zdaniem w ogóle nie czuć alkoholu.

Ogólnie smakuje mi, dobre do sączenia ewentualnie z jakąś przekąską. Na etykiecie proponują: tosty z ostrym serem, świeży melon… nie mamy akurat, a szaszłyków baranich już nie jadamy… następnym razem, do tostów, będę pamiętał o tym piwie 🙂

Tekst wieczoru: „Marta miała skurcze podniebienia” LOL

Fota wieczoru: Kitka rozjebisko 😀

Kitka rozjebisko

 

You may also like...