Browar Jedlinka – Jedlina Zdrój

1 Maja w Jedlinie Zdrój, w ramach zespołu pałacowego Jedlinka miało miejsce otwarcie Browaru Jedlinka.

Oficjalna strona http://www.jedlinka.pl

Udało nam się tam być i przedstawiamy relacje. Z Wałbrzycha dojechaliśmy autobusem miejskim linij numer 5, zapakowanym po brzegi. Zdecydowana większość jechała tam gdzie my 🙂  Front budynku:

front jedlinka

Zaraz po wejściu, po prawej za szklaną ścianą, stoją tanki

tanki

Jak na początek ciekawie, a tuż dalej w większej sali z barem po prawej od razu prezentują się kotły.

kotły jedlinka

Kociołki w których warzyło się piwko. Co jakiś czas otwierane, zawartość mieszana …. mmm co za zapach. Pierwszy duży plus. Na lewo ciągnie się długi bar, przy którym prezentują się cztery wylewki.

kije jedlinka

Od lewej Czerwony Baron, Pszeniczny Pan, Marcowa Dama oraz Jaśnie Książę. Drugi duży plus za świetne nazwy.

Nad barem dwa telewizory i ku naszemu zaskoczeniu akurat z transmisją Speedway’a za co dajemy kolejny plus 😀

bar browar jedlinka

Dalej po lewej duża sala z małą scena, piecem opalanym drewnem. Po prawej za barem wyjście na ogródek. Miejsca wystarczająco. Zdjęć nie dodajemy i zachęcamy do zwiedzenia osobiście.

Pierwszego dnia były dostępne tylko trzy piwa z czterech. Nie mieliśmy okazji spróbować Czerwonego Barona i za to minus 😀

Oprócz piwa w menu kilka przekąsek, z ciekawą opcją Flammkuchen – nie jedliśmy, więc nie wypowiemy się.

menu browar jedlinka

żródło: https://www.facebook.com/browarjedlinka/photos/a.646889605377076.1073741828.629332343799469/688182424581127/

Poniżej od lewej: Jaśnie Książę, Pszeniczny Pan, Marcowa Dama.

jaśnie książę, pszeniczny pan, marcowa dama

Piwo w bardzo estetycznym szkle z logiem browaru prezentuje się wyśmienicie. Za to kolejny plus.I jeszcze jeden plus za opcje kufla litrowego, większego od głowy 😉 Mały minus, za to że małe kufle uzupełniane są tylko do pojemności 0,4l 🙁

duzy kufel jedlinka

marta i duzy kufel

Ceny w dniu otwarcia:

0,4l Czerwony Baron, Marcowa Dama oraz Jaśnie Książę – 8zł, 1l – 16zł

0,5l  Pszeniczny Pan – 9zł, 1l – 18zł.

Wszystkie piwa są niepasteryzowane.

Jaśnie Książę – pils, 12,5% ekstraktu. alk. b/d

Paweł: Pierwsze wrażenie – bardzo dobre! Rześkie, delikatne, ładny zapach i kolor. Odpowiednia goryczka. Bardziej pils typu niemieckiego. Tak, doczytałem i jest to tradycyjny pils niemiecki. Takie pilsy lubie 🙂

 

Nicetas: ….

Marcowa Dama – 13,7% ekstraktu, alk. 6,8%

Paweł: Jak nazwa podpowiada możemy się spodziewać piwa w stylu marcowe. Do tej pory marcowe mi nie podpasywały. Ale ten smakował mi bardzo i chętnie zamówiłbym kolejne. Ładny bursztynowy kolor, średnia treściwość, smak bardziej słodowy. O wiele lepszy niż Miłosław Marcowe.

Nazwa stylu „marcowe” wywodzi się ze słynnego niemieckiego festiwalu piwa Oktoberfest. Piwa festiwalowe ogólnie nazywano Marcowe od miesiąca w którym były warzone. Początkowo miały kolor ciemny, w późniejszym okresie od 1872 popularność zyskał bursztynowo-czerwony lager wiedeński i tak już zostało.

Marta: pierwsze na liście moich dzisiejszych degustacji  i od razu śmiałe stwierdzenie ! Najlepsze marcowe jakie piłam  🙂

 

Nicetas: …

Pszeniczny Pan  – 12,6% ekstraktu, alk. b/d

Paweł: W pszenicznych to jestem wybredny :D. Prezentuje się bardzo ciekawie. Bardzo mętne, kolor żółto – pomarańczowy. Zapach rześki i lekko owocowy. W smaku rześkie i delikatnie kwaśne, lekkie nuty owocowe. Bardziej typ niemiecki, czyli taki jaki lubię. Podsumowując, jedno z najlepszych pszenicznych jakie piłem !

Marta: Też lubię pszeniczne, Pszeniczny Pan ładnie pachnie i świetnie wygląda w kuflu. Kolor przypomina prawdziwy budyń waniliowy, a to tez lubię. Jednak jak dla mnie w smaku zbyt kwaśny i to jedyny minus tego piwa.

 

Nicetas: Pszeniczne musi być dobre bym się nim zachwycał. To w Jedlince właśnie takie jest. Piwo ma piękną barwę, jest mętne, jest takie jakie pszeniczne powinno być. Zdecydowanie mamy tu do czynienie z pszeniczniakiem w niemieckim stylu. Zapach lekko owocowy, smak gładki, lekko kwaskowaty, wyczuwalne nuty owocowe.  Podawane jest w najlepszej formie w jakiej można podać takie piwo, w kuflu o pojemności litra. Nawet taka ilość nie męczy spożywającego, piwo nie ma żadnych natrętnych nut smakowych, które mogą przy większym spożyciu powodować wykrzywianie facjaty. Jestem pozytywnie zaskoczony i niezmiernie uradowany faktem, że dość blisko mego miejsca zamieszkania mam mozliwość napicia się tak dobrego piwa wprost od jego wytwórcy.

You may also like...

2 komentarze

  1. Michał napisał(a):

    Nam się też podobało na premierze – Multipub – Świdnica 🙂

  2. Krzysztof Ozdarski napisał(a):

    Dziękuje za wizytę!