6. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa

Majówkę czas zacząć od… dobrego piwa!

Szósta edycja wrocławskiego festiwalu po raz drugi zagościła przy stadionie miejskim. Więcej wystawców, więcej atrakcji, więcej miejsca i… mniejsze kolejki. Tyle obiecywał organizator. A co zastaliśmy?

Zdecydowanie więcej wystawców, a co za tym idzie więcej miejsca zagospodarowanego na potrzeby festiwalu. Znacznie mniejsze kolejki przy stoiskach, czy to zasługa kiepskiej pogody czy dobrej organizacji? Zapewne jednego i drugiego.

Zapowiadane atrakcje… o tak, trafiliśmy znakomicie 🙂

Na pierwszy ogień Browar Jedlinka i Czerwony Baron

Czerwony Baron

Czerwony Baron

Piwo, którego nie dane było nam spróbować podczas pierwszej wizyty w Jedlince rok (!) temu. Rubinowy lager o wyważonym smaku i delikatnej goryczce.

Jak podaje strona browaru „To piwo ciemne o czerwonawej  barwie i delikatnym, wyczuwalnym zapachu karmelu i aromatycznego chmielu. Jest to piwo treściwe i pełne w smaku – smak słodu i delikatny karmel przeplatają się w tym piwie z delikatną goryczką. Piwo pięknie prezentuje się w kuflu – zwieńczone jest „czapą” długo utrzymującej się kremowej, lekko brązowej, gęstej piany. Jego oryginalny kolor został uzyskany dzięki użyciu specjalnie dobranej mieszanki jęczmiennych słodów jasnych i ciemnych”

Czy treściwe? hmmm….w sam raz na rozpoczęcie festiwalowych degustacji 🙂

Drugim trafnym wyborem okazał się śląski minibrowar Reden.

Reden

Reden

Oferta festiwalowa

do wyboru, do koloru

do wyboru, do koloru

A w naszych festiwalowych szkiełkach pilsner Wielka Szycha i weizen Banany na Rauszu.

Wielka Szycha i Banany na Rauszu

Wielka Szycha i Banany na Rauszu

Banany na Rauszu… takie banany to można pić 😉 Pachnie i smakuje wybornie. To połączenie lekkiej wędzonki, goździków i słodkawego bananowego aromatu. Z jednej strony aromat dymu, a z drugiej słodkie owoce. Doskonałe połączenie i doskonały wybór.

Wielka Szycha… jeden łyczek, cóż za goryczka!Dla wielbicieli czeskich pilsnerów;) Do takowych nie należę, więc posłużę się oficjalnym opisem ze strony internetowej browaru .

„Bohemian Pilsner – Piwo dolnej fermentacji, jasne o złocistej barwie i gęstej białej pianie. Zaskakuje nas bogatym aromatem Żateckiego chmielu, dopełnieniem jest smakowite połączenie słodowości z wyraźną goryczką pochodzącą z polskiej odmiany chmielu Marynka.Słody: Pilzeński, monachijski, Carapils.Chmiele: Marynka, Saaz.”

Z Górnego Śląska trafiliśmy na Pomorze, a konkretnie do znanego nam browaru trójmiejskiego Lubrow.

Lubrow, oferta festiwalowa

Lubrow, oferta festiwalowa

„Browar Lubrow jadąc z Gdańska na Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa, zatrzymał się w miejscowości Miętolin, aby zabrać z niej ze sobą Kolendra.”

A więc spróbujmy 🙂

Kolender z Miętoliną

Kolender z Miętoliną

 

Zaskakujący aromat!Lekkie, pszeniczne, orzeźwiające.Piwo z kolendrą i miętą. Jak sam podpis wskazuje „fresz łit ejl”, nic dodać, nic ujać. Hicior!

Jak to w kabarecie mówią „zasmażka i wisienka” , czas na rurociąg z zasmażką i rurociąg z wisienkami! Nadchodzi moc Yerba Mate IPA!

Mate Nayerbane

Mate Nayerbane

Wyraźna yerba w zapachu i smaku, moc dla wielbicieli gatunku… a tacy się znaleźli 😀

Postanowiłam wrócić do browaru Reden.

Tym razem coś cięższego czyli Coffee Milk Stout Droga Mleczna.

Droga Mleczna

Droga Mleczna

Kawa, kawa, kawa!Czarna i nieprzenikniona. W zapachu i smaku świeżo mielona, z idealnym dodatkiem słodkości i  minimalną nutą goryczki. Przypomina czekoladowe ptasie mleczko? Świetny wybór na zakończenie dnia.

Z Drogą Mleczną udaliśmy się w drogę do domu 😉

 Droga Mleczna w drodze

Droga Mleczna w drodze

 

 

You may also like...